niedziela, 20 lipca 2014

Magia Lasku.

Rafał mieszka na w środku lasu - w Lasku. O tym miejscu można by napisać książkę i na niejeden tom zebrałoby się wspomnień, historii i przygód. Na przykład w tym roku w "laskowej" stodole koncert grały  zespoły death-metalowe. Lasek to przede wszystkim ludzie. No, pomoc z Lasku napłynęła do nas spora. Dziękujemy więc państwu Aszykom, seniorom oraz juniorom. Ewie i Markowi, Ewa jeszcze jutro będzie ganiać po Bydzi aby nam dowieźć przedni bagażnik do roweru. Bywają tu również koleżanki Rafała, i one także nas zaskoczyły taką puszką:



Wczoraj ładowaliśmy energię na tymże Lasku. Żegnaliśmy się pomału, od wszystkich słyszeliśmy wiele słów otuchy i wsparcia. A w czasie kiedy my będziemy powłóczyć nogami, Pani Jadwiga będzie chodzić na kurki. Nie ma drugiego takiego lisa na kurki jak Pani Jadwiga!

ten Krystian robił nam forestgumpową fotkę.



piątek, 18 lipca 2014

Urodzeni biegacze?

Właśnie doszły do nas nowiutkie buty w sam raz na biegową wyprawę. Buty sponsorowane przez natural-born-runners.pl.


Ciężkiej próbie poddane będą:

Brooks CASCADIA 9 SS14


Dzięki za buty!

Sklep NBR prowadzi Grzesiek Łuczko, z którym swego czasu widywaliśmy się to na jakimś AR, to na orienterskiej setce. Grzesiek prowadzi też blog pk4. Jest tam mnóstwo opowieści z wszelakich wyryp oraz wiele porad dotyczących biegania i rajdów przygodowych.

Ludzie od nas znają już markę Natural Born Runners. Sklep sponsorował dwukrotnie nagrody na Borowiackim MnO. Swoje Brooksy kupił tam też nasz dzielny Kosa, który właśnie zdziera je na 240km ultra biegu 7 szczytów.

czwartek, 17 lipca 2014

Wszystko przez Przemasa.

Rok temu, gdy przegraliśmy o włos konkurs na nasz projekt "Run, Forest, run" (do tej pory z ciarkami wspominamy heroiczne głosowanie i wielkie pospolite ruszenie) zadzwonił nasz kumpel z czasów liceum - Przemas. Bywało siedzieć w jednej ławie, nie raz dawaliśmy sobie nawzajem odpisać jakieś zadanie domowe. Ale podstawa to piła. Kopali my na Krętej, kopalimy po latach na sali w el-o. I pewnie by my sobie nie raz pokopali jeszcze.


Przemo po lewej.

No i Przemas do nas zadzwonił z pytaniem, czy mimo przegranej w konkursie dalej bylibyśmy w stanie podjąć się wyzwania. Jednocześnie dał nam gwarancje. No i musimy biegać... W każdym razie nie jest to bieg dwóch przyjaciół z liceum - jest nas trzech!

wtorek, 15 lipca 2014

Biegamy dla Mateusza

Dziesiątą część kwoty uzyskanej od sponsorów przekażemy Mateuszowi:

Mateusz Grzegorzewski z mamą. Gutowiec.

Mateusza dotknęło wiele chorób. W związku z tym ma też wiele potrzeb, którym rodzina stara się sprostać. W najbliższych planach jest operacja kręgosłupa w Poznaniu. To nie pierwsza i nie ostatnia. Wakacyjne plany to wyjazd nad morze. Mateusz lubi pływać statkiem. Trzymamy kciuki za ten rejs, a Mateusz zgodził się trzymać kciuki za nas.

czwartek, 10 lipca 2014

Ciepło, parno... trochę lodu!

Nie mamy możliwości dzielić się wszystkimi ciekawymi newsami. W okresie działalności tego bloga startowaliśmy na wielu mniejszych zawodach na orientację, biegach, czy MTB. Rafał był dwukrotnie w górach, Radek zjeździł lub przebiegł większość kociewskich szlaków turystycznych. Nie mieliśmy czasu ze wszystkiego zdawać relacji. Teraz wrzucimy lutowego newsa z rowerowej zimowej wycieczki. Oto gps'owy track:


Dwa fajne komentarze znajomych którzy widzieli ten ślad:

"Stary, jeszcze nie widziałem żeby komuś tak gps wariował."
"Jezus Maria, jak tam wszystko wyschło!"
Relację z wydarzenia wraz z fotami można przeczytać klikając tu. No i jeszcze może filmik:





sobota, 5 lipca 2014

majaki czyli latarnie

Patronat honorowy nad wyprawą objęło Towarzystwo Przyjaciół Narodowego Muzeum Morskiego. Podlinkowane logo Towarzystwa:

Mamy wobec Towarzystwa kilka przyjemnych zobowiązań. Przede wszystkim - odwiedzić i udokumentować fotograficznie latarnie leżące na naszej trasie. Potem prelekcje i wystawa fotograficzna w rozewskiej blizie.
Tytułowy majak to latarnia po rosyjsku. Trochę ekscytują nas latarnie abchaskie. Nie spodziewamy się tam pięknych wysokich wież. Wręcz przeciwnie. Nasze zadanie będzie trochę eksploratorskie - internet nie posiada zdjęć większości latarń w Abchazji. Będą one pewnie mało ciekawe w swojej architekturze oraz raczej zaniedbane. Za to smak dotarcia do nich pewnie nieoceniony. Przykładowa fotka pokazuje latarnie w Pitsundzie - starą wolnostojącą i nową na szczycie bloku. Tu trafimy pewnie już drugiego dnia i jeden z nas rowerem odbije od trasy 50km w bok aby tam dojechać.



czwartek, 3 lipca 2014

Abkhazia

Dotarła właśnie Abchaska wiza (na razie jedna, Rafał jeszcze czeka). Generalnie nie jest to wiza, a tylko pozwolenie na wjazd do Abchazji. Tam trzeba się udać do Ministerstwa w Suchumie (Sukhumi) aby faktyczną wizę kupić za 400 rubli. Uzyskać tą wizę jest łatwo i tu wielki plus dla Abchazji. Niby rządzą tam Rosjanie, a wjazd jest bardzo uproszczony - nie to co w przypadku FR. Widać że starają się w tym względzie o normalność, co przyciągnie turystów. 




Trudno określić Abchazję, trudno nikogo przy tym nie urazić. Abchazi wnoszą swoje pretensje do samostanowienia i mają swoje historyczno-kulturowe odrębności i racje. Gruzini wciąż uważają, że to Gruzja i tak formalnie niby jest. A za kotarą tego przedstawienia stoi rosyjski miedwied (niedźwiedź). Abchazi rozumieją swój kraj jako suwerenny, nie przejmują się tym, że uznany tylko przez Rosję, Koreę Północną, Wenezuelę i jeszcze kilka podobnych krajów. Nam tą sytuację trudno zrozumieć. Granica kraju to granica, Schengen to Schengen. A tam nic nie jest takie oczywiste. Paradoks: Jadąc z Gruzji na zachód przejedziemy Abchazję i wjedziemy do Rosji. I gdybyśmy chcieli znowu wrócić do Gruzji - zonk. Mamy w paszporcie przekroczenie granicy rosyjskiej świadczące o pobycie w Rosji. Ale nie mamy pieczątki wyjazdu z Gruzji (dla Gruzinów wjeżdżając do Abchazji nie opuszczamy ich kraju, a na granicy Abchazji z Rosją nie ma gruzińskiego posterunku) - gruziński pogranicznik stwierdzi, że w ogóle nie wyjechaliśmy z jego kraju, więc musieliśmy granicę przekroczyć nielegalnie...

a tu parę linków tłumaczących co i jak:
1      2      3      4