piątek, 18 maja 2018

06 rogaining na XVIII Boro


Kolejne, osiemnaste już zawody za nami.
Dziękujemy Pani Burmistrz Jolancie Fierek za patronat. Pomogli nam: Szkoła Podstawowa im. Janusza Korczaka w Czersku, Liceum Ogólnokształcące im. Wincentego Pola w Czersku, Nadleśnictwo Czersk. Sponsorami byli: Natural-Born-Runners, Chojnicka Spółdzielnia Socjalna, a także stary "anonimowy" przyjaciel.
Tu są wyniki.



Wygrał Krzysztof Nowak. W sumie nie wiem kiedy się spopielił, ale tej wiosny wraca niczym fenix. Jego trasę można prześledzić tu: trasa Krzyśka. Drugi był Sebastian Wojciech z Rokietnicy. Na trzecim miejscu nasi - Piotr Nowak i Szymon Zabrocki, którym jeden błąd nawigacyjny przeszkodził w skutecznym ataku na "jedynkę". MTBO wygrał Marcin Sontowski przed Sławomirem Ćwirko i Markiem Redlarskim. Pan Marek po raz kolejny pokazuje plecy młodzieży i to kolejne podium dla LUKS "Pol"-u. Na MTBO nie zabrakło Szymona Belki. Także Billa po raz pierwszy w roli zawodnika, na wiekowej kolarce "punk not dead":


Teraz czas na najważniejsze peany. Należą się one zawodnikom Azymutu Osie. Prowadzący klub Józef Malinowski od kilku lat pisze niesamowitą historię. Wystartowało ponad 40 osób z Osia! Zgarnęli całe pudła we wszystkich trzech młodzieżowych kategoriach. Patrząc na wyniki można by powiedzieć, że wygrali bo nie mieli konkurencji. Ale nie oni są temu winni, że czerszczanie nie bronili swojej ziemi. No i wygrywają lub liczą się wszędzie gdzie pojadą - czy to na okoliczne puchary czy w Pucharze Polski. Bardzo przyjemnie patrzy się na poukładaną młodzież oraz zaangażowanie opiekunów.



Mieliśmy trochę pecha z tym Boro. Ustalanie terminu to pogodzenie ze sobą kilku pucharów. Tak się złożyło, że drugi raz z rzędu trafiliśmy na czas pielgrzymki do Wiela. Tłumaczy to częściowo niską frekwencję czerskiej młodzieży. W PPM wystartowała tylko jedna drużyna ze Szkoły Podstawowej nr 1. Chłopaki (Marcel, Artur i Hubert) poszli poza konkurencją, na trasie dla początkujących (rok urodzenia sugerował kategorię trudniejszą). Poszło im jednak bardzo dobrze, gdyż wynik dałby im drugie miejsce. Jak na debiut w orienteeringu jest to super przejście.


Na koniec trzeba jeszcze wspomnieć, że zmieniają nam się orgowie. Po tym jak Billu po XVII Borowiackim spasował, więcej obowiązków wziął na siebie Gromuś. Dołączył też Stary Wicia, który mimo iż mieszka w Gdańsku i mimo innych ważnych wydarzeń ogarnął dwa etapy. Mi coraz mniej się chce. Józef, szef PBT mówił, że do XX muszę dociągnąć...

sobota, 17 marca 2018

Lód i ogień w jednej sali - wrażenia.


Kolejny podróżniczy wieczór za nami. Trochę się bałem - bo Arek Gogolewski miał nas zabrać w ciepłe kraje. Jednak przez jakiś czas oglądaliśmy zaśnieżone drogi Atlasu Środkowego. Saharyjskie słońce jednak dominowało w opowieści. Byliśmy pod wrażeniem przestrzeni i możliwości jazdy przez pustynne piachy. Na zdjęciach Gogol wracał do odwiedzanych lata temu miejsc, świat zmienił się niestety na gorsze. Opowieści ojca pilnował Marcel, który zza pleców cicho dodawał swoje wrażenia. Zdjęcia pokazały, że Marcel kąpał się równie dobrze w morzu jak i w piachu!


Na zdjęciach Kruma słonecznie nie było. Surowy klimat Islandii mroził nas na zdjęciach i w opowieści. Krajobrazy były mgliste i pochmurne, niemal czuło się wilgoć i wiatr. Wiatr też często przewijał się w słowach - przewracał i niszczył sprzęt, utrudniał jazdę, a nawet zmuszał do pchania roweru. Dowiedzieliśmy się jaka jest filozofia samotnej jazdy rowerem oraz jak wygląda życie na trasie. Krum przedstawił nam też ludzi których spotkał po drodze, każdemu poświęcając kilka miłych słów. 

Dowiedzieliśmy się też kto kradnie islandzkie toalety. Otóż są one przywiązane do betonowych kloców, aby nikt ich nie był w stanie zabrać na samochód:


Oczywiście, betonowe kloce nie chronią przed złodziejami. Dzięki nim wiatr nie zdmuchnie lekkiego toitoi-a i nie rozrzuci jego nieciekawej zawartości po okolicy.

sobota, 10 marca 2018

Fire'n'Ice


Wieczór z dalekiej podróży 2018 organizujemy pod hasłem Fire'n'Ice.

Fire

Długo zastanawiałem się, czy zaprosić Arka Gogolewskiego. Niby był na prawie wszystkich kontynentach, ale jednak nie był na Antarktydzie. Niedawno był gdzieś w Ekwadorze czy ParaUrugwaju zobaczyć jakiś pociąg który pamiętał z dzieciństwa. I ten pociąg tam był. Teraz w zimowe ferie Gogole (Arek zabrał syna) wygrzewali się w piaskach Sahary. W opowieści usłyszymy jak mocno na naszych oczach zmienia się świat. Była to bowiem (druga po wielu latach) podróż Arka do Maroko. Wspólna, daleka wyprawa ojca z synem może też być inspiracją dla wielu z nas.



Ice

Nie może zabraknąć gościa z daleka. Uważny obserwator zauważy w ubiorze drugiego uczestnika narodowe barwy. W czasie letnich wakacji Krum Krumov w 14 dni samotnie objechał na rowerze lodową wyspę. Na zdjęciach zobaczymy surowy krajobraz Islandii, a Krum opowie pewnie jak mu się jechało pod wiatr i jak suszył ubranie po ulewnych deszczach. Będzie się go można spytać czy bał się wulkanów, czy kąpał się w gorących źródłach i czy chodził po lodowcu. A ja się zapytam, kto w Islandii kradnie publiczne toalety!



wtorek, 19 września 2017

latarnie - propozycje 2

Svalbarðseyri 1

Svalbarðseyri 2

Svalbarðseyri 3

Svalbarðseyri 4

Hjalteyri 1

Hjalteyri 2

Hjalteyri 3

Hjalteyri 4

vik 1

vik 2

vik 3

vik4

Sauðanes North 1

Sauðanes North 2

Sauðanes North 3

Sauðanes North 4

Straumnes North 1

Straumnes North 2

Straumnes North 3

Hegranes 1

Hegranes 2

Hegranes 3

Hegranes 4

Kálfshamars

Rauðanes

arnarstapi 1

arnarstapi  2

Malarrif 1

Malarrif 2

Malarrif 3

Malarrif 3

Svörtuloft

Öndverðarnes

olafsvik

Súgandisey 1

Súgandisey 2


Akranes 1

Akranes 2

Akranes 3

Akranes  4

Akranes  5

Akranes 6

Akranes 7